Najbardziej uważni Czytelnicy niniejszego blogu mogli odnotować, że już od pewnego czasu nie zachęcam do odwiedzin prowadzonego w IPN seminarium na temat teatru. Stało się tak, ponieważ zaproponowana formuła wykładu przestała mi odpowiadać, a zmiana mojego poglądu nastąpiła po lekturze teczki aktora i reżysera – Krzysztofa Zaleskiego.

Na jednym z zeszłorocznych seminariów dr Joanna Krakowska wyświetliła telewizyjny wywiad z Tadeuszem Łomnickim, którego tematem była ekspiacja za członkostwo aktora w Komitecie Centralnym Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, za przebywanie w niewłaściwym towarzystwie, za rodzaj podżyrowania, uwiarygodnienia ustroju i ekipy Gierka. Dr Krakowska wersji aktora nie podważała.

Niestety rola Łomnickiego miała się w tamtym okresie zgoła inaczej, o czym świadczy SB-ecki dokument:

 

                                                                                             Warszawa, dnia 15.02.1977 r.

 

                                                                                                         Tajne

                                                                                                         egz. pojedynczy

 

Wyciąg z notatki służbowej

z dnia 14.02.1977 r. dot. rozmowy z Rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie

 

           K. Zaleski podczas rozmowy oświadczył, że petycję podpisał mając na uwadze tylko względy natury moralnej. Podpisując petycję nie zdawał sobie sprawy, że zostanie jej nadany charakter polityczny. Ponadto T. Łomnicki z racji zajmowanego stanowiska dyrektora teatru „Na Woli” przeprowadził rozmowę z K. Zaleskim, który jest jego asystentem w teatrze. Przebieg rozmowy ograniczył się jedynie do wyjaśnienia Zaleskiemu jego aktualnej pozycji w teatrze po fakcie podpisania petycji.

W trakcie tej rozmowy Zaleski zataił fakt podpisania petycji „25” mimo wyraźnego zapytania Łomnickiego, podkreślił tylko, że podpisując petycję „175” kierował się jedynie emocjami, a nie zdrowym rozsądkiem, był to jakby akt solidarności z aktorami, którzy podpisali tę ostatnią petycję.

Na temat przeprowadzonych rozmów dość szczegółowo dyskutowano na ostatnim posiedzeniu egzekutywy POP przy PWST, na którym był obecny Sekretarz Propagandy Komitetu Dzielnicowego, który bardzo się interesował wynikiem przeprowadzonych rozmów. Ponadto zastanawiano się nad restrykcjami wobec sygnatariuszy petycji.

           T. Łomnicki wystąpił z projektem przeniesienia K. Zaleskiego do teatru „Polskiego” w W-wie, umotywował, że w teatrze „Na Woli” jest bardzo młody zespół aktorski, dlatego też nie chce by w przyszłości ktoś inny mógłby sprawić taką przykrą niespodziankę jak Zaleski. Fakt podpisania petycji przez figuranta uważa za osobistą porażkę, ponieważ jeszcze nikomu nie dano takich warunków, jakie miał Zaleski podczas pracy w teatrze.

 

 

                                                                      Za zgodność:

                                                                      St. inspektor Wydziału III

                                                                      ppor. Zbigniew Grabowski

 

Okazuje się, że Łomnicki czuł się wtedy jednym z filarów systemu, zobowiązanym do tropienia u podwładnych „niewłaściwych” poglądów, zachowań i inicjatyw politycznych, dla normalnego człowieka nie związanych z pracą artystyczną. Tak więc komunistyczne poglądy aktora to nie przypadek, a stosując je konsekwentnie pozbył się ze swojego teatru wychowanka.